2011-09-11
ogrzej mnie.
Wieczorne słońce plątające się po szybach pociągu budzi początki jesiennej nostalgii, tego ucisku ponad pępkiem, czegoś w rodzaju żalu za niespodziewanie kończącym się latem. Jak zawsze, już nigdy nie będzie takiego lata. Zapijam więc małego robaczka wódką z sokiem aloesowym. I przygniatam go zdjęciami z dawnych lat. A w tle litewska Tori, czy może Florence - Alina Orlova.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz