2011-12-28
ta pustka to najpewniej głód.
No i nie było tak strasznie. Nie bolało. Chwilami było nawet przyjemnie. W swoich rozważaniach o facetach dotarłam do gładkiej białej ściany. A potem narysowałam na niej ołówkiem okno. I już czuję na twarzy ten chłodny powiew, który może być wyłącznie wytworem mojej wyobraźni. Stare to, a głupie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz