Mam gorzki nalot na osobowości. Chyba już nieusuwalny. Gardzę kobietami, które potrzebują mężczyzny, żeby otworzyć puszkę brzoskwiń. I mężczyznami... Obecnie wszystkimi.
Kolejnym postanowieniem powinno być - nie będę oczekiwać niczego od nikogo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz